Monday, September 15, 2008

Zamosc 24/25 Sierpien 2008

Zamość pomimo wszystko zapamiętam jako miejsce gdzie maja bardzo dobre schabowe z jeszcze lepsza kapusta zakwaszana - a to dla tego ze ostatni raz miałem to w ustach chyba jakiś rok tamu - tak dawno ze ten pierwszy musiał smakować najlepiej! :)

A czemu Zamość i pomimo wszystko?! Ah ten hotel Arkadia. Centrum i nad samym rynkiem i pożal się Boże :)
Zaczęło się od walki ze schodami. Trzy strome zbocza co dla mojej szanownej wycieczki nie było takie tam hop siup. Na dodatek tak dla draki niektóre ze stopni tych schodów były większe od drugich (wyższe). Babcia która wychodziła pierwsza tego nie zauważyła i mało brakło by sie sturlała na dol. Balem się ze skończymy ten wieczór bez kolacji z obawy ze ponowne wejście i zejście będzie nie możliwe.
No a dalej to juz samo studio jak je nazwano - swoisty klimat. Duza łazienka pociągowa bez jednej żarówki żeby było ciekawiej w której woda ciepła dawała znać z parteru ze nadchodzi .

W pokojach jakieś siedem materacy i zasłony które nie dały mi spać przez pól nocy. Takie france to były no - tylko zasłonić chciałem żeby mi światło z rynku do tego pokoju nie wpadało - no tom pociągnął... i cala spadła! Pokój na trzy i pol metra wysoki zasłona jeszcze dłuższa a klipsy ni cholery nie byly w stanie utrzymać jej wagi. I tak wojowałem chyba przez godzinę co by se jeszcze wstydu nie narobić ze o tacy tam przyjechali i pokój zdemolowali - rożnie to se ludzie mogą pomyśleć. No ale koniec końców wyspałem się tam - zmęczenie i piwko pomogły i ta swiadmosc ze to tylko jedna noc.




















Sunday, September 14, 2008

Polanowka 24 Sierpien 2008

Na Polanowke tego dnia dotarlismy gdzies kolo godziny 16.00 o ile dobrze pamietam i zastalismy pusty dom. Dziadzius nie przewidzial faktu ze na czas naszego przyjazdu wypadal odpust w pobliskiej wiosce i pan Mieczyslaw z racji ze o naszym przybyciu nie wiedzial tam spedzal czesc swojej niedzieli. No ale pomoc sasiedzka jest niezastapiona (jak i telefonia komorkowa) i po kilkunastu minutach samochod ze znajomy dziadkow pojawil sie na horyzoncie. Ponizej kilka zdjec z tego spotkania:













Na Polanowke/ Sandomierz 24 Sierpien 2008

No piekna wyprawa to byla. Ja, Babcia i Dziadzius w "wygodnym" Nissan Note przejechalismy kilkaset kilometrow zeby odwiedzic starych znajomych, Brzozow a i przy okazji pobyc troche czasu razem.

W pierwszym "poscie" nasz pierwszy przystanek - Sandomierz













Wednesday, September 3, 2008

Slovakia

quick update from our holiday :)


















Sunday, July 27, 2008

Few pictures from Michael Buble live concert in Dublin on the 26/7/08

The begining